VIDEO

“Polot” – opowieść o młodych

“Polot” – opowieść o młodych

Już od przynajmniej kilku lat mamy coraz więcej dowodów na to, że polskie kino nie jest wcale tak słabe, jak lubimy o nim myśleć. Dramaty reżyserowane przez Polaków i odgrywane przez polskich aktorów cieszą się przecież sporym zainteresowaniem także poza granicami kraju. Czy jednak polskie filmy mogą zawierać pozytywny przekaz i opowiadać historię w taki sposób, aby jej śledzenie sprawiało nam przyjemność? ‘Polot” potwierdza, że nie jest to nic trudnego. Teraz, gdy dzięki legalnej telewizji internetowej film ten można obejrzeć online, nic nie stoi na przeszkodzie temu, aby sięgnąć po niego. 

Młodzi ludzie i sterowce 

Głównym bohaterem „Polotu” jest Karol, młody fan lotnictwa, który musi przejść przyspieszony kurs dorosłości. Do niedawna jego życie nie było w żaden sposób skomplikowane, a on sam był przekonany, że jest jedyną osobą, która będzie decydować o swojej przyszłości. Śmierć ojca w wypadku lotniczym sprawia jednak, że pojawia się konieczność zrewidowania całego dotychczasowego i przyszłego życia. Niemal w jednej chwili Karol musi podjąć przynajmniej kilka decyzji, z których każda jest w stanie zaważyć na jego przyszłości. Bohater filmu „Polot” postanawia uratować rodzinny biznes wskrzeszając pomysł ojca na innowacyjny sterowiec, decyduje się na wkroczenie na drogę biznesu wraz z przyjaciółmi z dzieciństwa, nawiązuje niełatwe relacje z biznesmenem, którego podejście do innowacyjnych przedsięwzięć jest dalekie od życzliwego, a do tego – poznaje kobietę, z którą z pewnością mógłby spędzić wiele szczęśliwych lat. Jeśli doda się do tego niełatwe relacje z matką oraz niejasności dotyczące samego wypadku lotniczego, jasnym stanie się to, że film ma o czym opowiadać. 

Grzeszki debiutanta 

„Polot” zwraca na siebie uwagę między innymi właśnie dlatego, że bazuje na ciekawej fabule. Zaprasza widza do świata konstruktorów, pozwala przez moment zachwycić się pięknem sterowca, a do tego potrafi w ciekawy sposób kreślić sylwetki bohaterów. Niestety, to, co jest jego mocną stroną, sprawia też wrażenie największej wady filmu. Próba opowiedzenia tak długiej, ambitnej historii wymaga czasu, film zaś trwa zaledwie dziewięćdziesiąt minut. Oglądając „Polot” ma się miejscami wrażenie, że zarówno reżyser (dla Michała Wnuka jest to fabularny debiut), jak i scenarzyści nie są w stanie poradzić sobie z natłokiem bohaterów i wątków. Wiele z nich urywa się nagle (zniknięcie matki odgrywanej przez Izę Kunę rzuci się w oczy każdemu), nie brakuje tu też scen sprawiających wrażenie wyrwanych z kontekstu. 

Czy jednak niedociągnięcia sprawiają, że film może być wyzwaniem dla osób niezbyt cierpliwych? Na szczęście, nie ma takiego ryzyka. Osoby zainteresowane losami Karola i innych bohaterów filmu „Polot” z pewnością spędzą czas dobrze wyczekując z niecierpliwością kolejnych filmów Wnuka – nadal optymistycznych, a być może także bardziej zwartych kompozycyjnie.